Odszedł ale w pamięci pozostanie na zawsza - Pożegnanie naszego Kolegi Waldka Zalewskiego

 27 czerwca 2018 r. odszedł na zawsze Waldemar Zalewski, absolwent TGW - matura 74. Miałam szczęście znać Go osobiście, nie tyle ze szkoły, co z pracy zawodowej  w IMGW w Legionowie. Pracowaliśmy w jednym dziale, którym zarządzał dr Stanisław Moszkowicz. Byliśmy wówczas młodym, wesołym zespołem. Nasz szef – jedyny poważny człowiek – cierpliwie znosił nasze młodzieńcze wygłupy, zwłaszcza, że nie obniżały jakości pracy. Jarek – alpinista - himalaista, przygotowywał się do zdobycia szczytu Mont Everest; Waldek – marzyciel, 100 pomysłów na minutę; Tadziu – życzliwy kumpel, miłośnik piwa; Ela – pocieszycielka strapionych, Jola – zawsze rozważna w działaniu (ostatnio odnalazłyśmy się na fb), ja – trochę nieśmiała, ale czasem czupurna. Z rozrzewnieniem wspominam dzień, kiedy Waldek oznajmił nam wyjście do sklepu, a wrócił po tygodniu. Okazało się, że po drodze jechała autokarem wycieczka do Wisły, a wśród nich Jego przyjaciel - Roman. „- Koledze odmówisz?” Nie, nawet jeśli przed Tobą wizja utraty pracy a może to było tak duże zaufanie do zespołu, który natychmiast organizuje zastępstwa, broni i tłumaczy przed szefem, choć wszystkim towarzyszy wielkie zakłopotanie o powód nieobecności. Och, przydałyby się telefony komórkowe! Był też mały epizod z Sylwestrem, ale wiecie, jak to bywa: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Upojna noc, spędzona z koleżanką i gospodynią, przeszła do historii jako wyjątkowo udana, jedyna i niepowtarzalna. Ja odeszłam z Instytutu, Waldek też, kontakt urwał się na kilka lat. Potem były przypadkowe spotkania w mieście, krótkie zapytania – „Co u Ciebie?” i każdy mknął w swoją stronę. Podczas Zlotu w 2016 r. Waldek był już chory, choć nadal diagnozowany. Zwróciłam uwagę, że był bardzo szczupły, poprosiłam do tańca, gdyż siedział zamyślony, w moim odczuciu smutny i samotny. Zaskoczony, zatańczył ze mną kawałek, może dwa i niedługo potem pojechał do domu. Rozmawialiśmy jeszcze raz osobiście. To były wspomnienia Waldka z przeszłości, z tragicznych, ale też ze szczęśliwych wydarzeń rodzinnych. Ania i Paweł – dzieci Waldka, Marylka (tak z czułością Ją nazywał) – żona, Magda – córka Maryli – kochane osoby z Waldka życia. Potem jeszcze jeden telefon, drugi…Maryla zadzwoniła, na prośbę Waldka, gdy byłam w Mexico na wakacjach. Rozmowa smutna, Waldek w szpitalu, szok. Po powrocie do kraju telefon do Marylki, nie ma poprawy, nadal szpital, zakaz odwiedzin. Dzwoniłam dzień przed śmiercią, długo rozmawiałyśmy. Następnego dnia telefon od przyjaciółki Basi z informacją, że Waldek nie żyje. Nie wierzę, Basia powtarza z uporem maniaka, potem krzyczy „Rozumiesz, Waldek nie żyje”. Nie rozumiem, rozłączam się, zła na Nią, zła na cały świat, bo przecież Maryla by powiedziała… Dzień później dzwonię do Maryli, potwierdza, kolejny szok.

Wstawiam smutną informację w grupie Znajomych z TGW. Pogrzeb. Tłum ludzi, kilka osób TGW: przyjaciel Waldka z żoną, Marlena, Piotrek Kurek, Basia, Bożenka z Piotrkiem. Wzruszające pożegnanie wygłosiła Magda - córka  Maryli, a potem Marlena Żbikowska-Basik, koleżanka z klasy Waldka, padły piękne słowa. Krótka rozmowa z Piotrkiem Kurkiem, a potem długa pogawędka z Marleną, przy kawie. Odwiedzam Waldka na cmentarzu, Jego oczy przeszywają na wskroś. Trudno uwierzyć, że nie miniemy się na pasach, na Piłsudskiego, że nie spotkamy się na naszych corocznych Zjazdach.

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                Grażyna Chojnowska

Oto wspomnienie Piotrka Kurka, które cytuję w całości:

Waldka Zalewskiego, z czasów Technikum, pamiętam raczej słabo, mimo że byliśmy w jednej klasie. Waldek dojeżdżał a ja w internacie. Nasze drogi ponownie się skrzyżowały pod koniec lat 90, kiedy prowadziłem „Akademię Optimusa” w Warszawie. Kupował komputer dla syna w naszym salonie na Marynarskiej. Akademia, to było rozwinięcie idei „Telekomputera” z TVP Edukacyjnej.  Przekazywaliśmy podstawy wiedzy i obsługi  PC w jednogodzinnych cyklach, z których pierwsza była bezpłatna.  Syn Waldka był bardzo zainteresowany wykładem i ćwiczeniami, Marysia też a Waldek,…… jak to ON, miał …. sto innych tematów do  natychmiastowej dyskusji.  Wtedy dałem mu wizytówkę z telefonem i nieco wkurzony  jego brakiem zainteresowania powiedziałem, żeby zadzwonił w wolnym czasie….. Zadzwonił w ….2013 roku.  Miał problem ze zbadaniem nowej żwirowni pod kątem ochrony zasobów.  Prosił o pomoc w projekcie monitoringu. Miał kłopoty ze wspólnikami. Przy okazji poprosił o ofertę na badanie złóż w nowej lokalizacji żwirowni. Klasycznie, używa się wiertnicy i pobiera próbki, my zaproponowaliśmy metodę georadarową.  Oczywiście nie obyło się bez wykładu na temat dlaczego, jak działa, a czy dokładny, dlaczego tak drogo, etc. Spotkaliśmy się na badanym terenie (dawny PGR) a potem w restauracji na obiedzie. Nie obyło się też bez wspomnień. Tych smutnych (pierwsza żona) i tych wesołych (TGW, wojsko, praca w Milicji). Jeśli chodzi o pracę w milicji, Waldek zawsze z dużym szacunkiem wspominał wielką pomoc, jaką od kierownictwa tej instytucji otrzymał, w bardzo ciężkich dla siebie czasach. A czasy były przecież dla wszystkich niewesołe. Niejako przy okazji popłynęły wspomnienia o TGW, o naszej klasie, nauczycielach, koleżankach, kolegach.  I tak się zaczęła współpraca po wielu latach.  100 pomysłów na godzinę, 1000 miesięcznie, CAŁY WALDEK.  Jedne sensowne, inne tylko teoretycznie…. Prostowałem, wyjaśniałem, udowadniałem. Zainteresowały mnie jego tereny po żwirowniach, które wymagały rekultywacji. Była to doskonała baza do budowy instalacji OZE a temat zaczynał być mocno wspierany przez Unię.  Waldek oczywiście miał kilkanaście pomysłów na każdą lokalizację. Trzeba było mozolnie za pomocą Excela udowadniać, co jest opłacalne a co nie. Była kupa śmiechu i zabawy przy tym, bo Waldek poczucia humoru nie tracił nigdy.  Była wielkim optymistą, wierzył, że wszystko da się zrobić. Projekt wykorzystania terenów po żwirowniach, pod farmy fotowoltaiczne dotarł dosyć wysoko i …utknął,  nie mieliśmy „wsparcia”. Miał ogromną wiedzę na temat businessu kruszyw budowlanych. Kilka razy mocno mnie zaskoczył, przewidując na podstawie bardzo nikłych danych, dalszy rozwój sytuacji (przetargi  na kruszywa drogowe).  Przy okazji opowiedział o swoich potyczkach z archeologią i o całym procederze niszczenia stanowisk …… w majestacie prawa. Ot, Polska kapitalizmu
i demokracji. Waldek wylewny nie był. Jego wspomnienia, to raczej urywki życiorysu. Niektóre poznałem. Muszę przyznać, że łatwego życia nie miał, ale zawsze był optymistą. Ciekawy życia, dobry obserwator otoczenia, potrafił twardo stąpać po ziemi a zaraz potem usiąść na kamieniu na skraju żwirowni i w milczeniu, przez pół godziny podziwiać otoczenie.  Jako kolega, bardzo lojalny, uczciwy i wyrozumiały.

Wszystkie plany zawaliły się, kiedy już wiedział,  że jest  ciężko chory. Walczył, ale widziałem, że jest coraz słabszy. Nie chciał odwiedzin w szpitalu. Będę pamiętał, jak siedzimy na jakichś kamieniach, przy szosie, auto obok. Podjeżdża radiowóz i policjant pyta: - Coś się stało, może pomóc ?

A Waldek :  - JESZCZE NIE TRZEBA…

 

 

Impreza uzupełniająca IX Zlot Absolwentów TGW w Dębem

Miło nam poinformować Was o ważnej imprezie towarzyszącej IX Zlotowi Absolwentów TGW w Dębem. W dniach 23 do 28 czerwca po IX Zlocie odbędą się "I Międzynarodowe Zawody Wędkarskie Absolwentów TGW w Dębem". Zawody odbędą się nad jeziorem Wilże w uroczej leśniczówce myśliwskiej "Dzikowo", powiat Drawsko Pomorskie. Nadzór wędkarski sprawuje Przedsiębiorstwo Rybackie w Złocieńcu. W bogatym sześciodniowym programie oprócz zawodów wędkarskich w trzech kategoriach, wiele atrakcji jak zwiedzanie Drawska Pomorskiego, spływ kajakowy rzeką Drawą ze zwiedzaniem ciekawych form przyrodniczych, wieczorny grill i ognisko ze wspomnieniami także o sukcesach wędkarskich przy znakomitym złotym napoju z Browaru Połczyn Zdrój.

Zainteresowanych prosimy o kontakt z organizatorem Kolegą Robertem Rogulskim, tel. 694-316-445

Zarząd Towarzystwa Przyjaciół Szkoły przy Zaporze w Dębem

Jedyne w Polsce

 

"Śladami naszych praktyk" w PIM Legionowo

  

Dnia 9 marca 2019 roku odbyło się spotkanie plenerowe w Państwowym Instytucie Badawczym Instytutu Meteorologii Gospodarki Wodnej w Legionowie przy ulicy Krętej 38. Nazwa przedwojenna Państwowy Instytut Meteorologii. Obecnie potocznie to miejsce nazywa się PIM. Dla wielu z nas jeżdżących trasą nr DK61 to miejsce zawsze było intrygujące i tajemnicze aż do dnia dzisiejszego. Dzień był rześki i wietrzny. Kilkunastoosobowa grupa absolwentów i osób zaprzyjaźnionych zwiedzała obiekt dzięki uprzejmości pracowników Instytutu. Atrakcją spotkania było napełnianie balonu wodorem (tylko przez pracownika) oraz jego puszczanie z sondą w atmosferę. Czynność ta wykonywana jest 2 razy na dobę o stałych porach, gdzie za pomocą sondy zbierane są parametry fizyczne atmosfery: temperatura, wilgotność powietrza i kierunek wiatru do wysokości lotu balonu około 30 km. następnie pracownicy w oparciu o dane przekazywane przez sondę sporządzają profil parametrów fizycznych. Atrakcją spotkania było niewątpliwie spojrzenie na tzw "willę" w której w latach 1950-1957 zamieszkiwali wielcy polarnicy Alina i Czesław Centkiewiczowie. Spotkanie było bardzo interesujące. Zebrani poznali historię PIM oraz historię badań meteorologicznych. Należy odnotować, że spotkanie to było pierwszym dla absolwentów z kierunku meteorologii w realizowanym cyklu "Śladami naszych praktyk". Więcej informacji na ten temat będzie zamieszczona w najbliższym numerze publikacji "Szkoła przy Zaporze". Wielkie podziękowania dla Koleżanki Grażyny Chojnowskiej absolwentki TGW za wspomnienia z pierwszej pracy zawodowej oraz dla pracowników Instytutu za pokazanie ciekawej pracy meteorologa.

Na koniec spotkania grupka absolwentów spotkała się w kawiarni przy ulicy Jagiellońskiej w Legionowie na podsumowaniu mile spędzonego popołudnia i planami następnego projektu studyjnego.  Zapraszamy nasze Koleżanki i Kolegów Absolwentów do udziału w projektach studyjnych cyklu "Śladami naszych praktyk"

Towarzystwo Przyjaciół Szkoły przy Zaporze w Dębem

© 2018 Wszelkie prawa zastrzeżone dla Towarzystwa Przyjaciół Szkoły przy Zaporze w Dębem
Tworzenie stron internetowych Pedros.com.pl

Publish modules to the "offcanvs" position.