Wczoraj wieczorem (16.09) w wieku 68 lat zmarła Zofia Staciwo-Kawka. Życzliwa i dobra kobieta. Wieloletnia nauczycielka w Szkole przy zaporze. Polonistka i pedagog.
W czerwcu 2014 r. Jej osobę i osiągnięcia prezentowaliśmy w pierwszym wydaniu kwartalnika „Szkoła przy zaporze”.
Ten wybór Redakcji nie był przypadkowy. Chcieliśmy podkreślić Jej wyjątkowość…
Zaangażowanie w pracy i ciepło na co dzień. Niewymuszony uśmiech dla ucznia i potrzebę współdziałania w roli nauczyciela. Uhonorować wkład w organizowanie zajęć pozalekcyjnych. Szkolnych imprez i okolicznościowych przedstawień…
Wyjazdy do stołecznych kin i teatrów to w dużej mierze efekt twórczej inwencji Pani Zosi. Gdy przed rokiem przestała pracować w naszej Szkole tych kulturalnych inicjatyw jakby mniej. Trochę nam w tej dziedzinie ubyło…
Pora na osobistą refleksję…
Gdy przed ponad rokiem poprosiłem Panią Zosię o nakreślenie krótkiego rysu o sobie potraktowała to dosłownie. Inaczej…
Zamiast mailowego pliku otrzymałem od Niej list. Bardzo elegancki. W białej kopercie. W niej trzy kartki równego pisma. Krótko o sobie. Więcej o Uczniach i Szkole!
– Nie lubię komputera ! – wyznała na początku. A potem ciągiem zapełnionym dużymi literami popłynęła wartka i momentami frapująca opowieść. Jej fragmenty zostały opublikowane w naszym debiutanckim numerze kwartalnika.
Nie sądziłem, że ta odręczna mini-autobiografia tak wcześnie stanie się dla mnie bezcenną pamiątką…
Cześć Jej Pamięci!
Andrzej Gronek
